senmara: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
senmara
Imię i nazwisko: Ewa Haferkorn
Dołączył(a): 2003-04-06
Miasto: Poznań
Zainteresowania: Twardy horror, żadnych pół�rodków
Strona www:
http://klanarchia.pl/
O mnie

Prawdopodobnie wszystko zaczęło się od
Miasteczka Salem i
Nekroskopu, który pożyczył mi kolega. A może jeszcze wcześniej, od książeczek z serii
Poczytaj mi mamo.... Horrory były naturalną kontynuacją bajek śląskich i strasznych opowieści taty.
Wywiady:
Aktualnie... zajmuję się spaniem i przyzwyczajaniem do myśli o zanikającej talii.
Artykuły:
Felietony:
Poza tym podsumowanie roku 2006, oczywiście
od strony horrorowej, porównanie wersji książkowej i filmowej
Nocnego latawca w
Piórem po srebrnym ekranie #1. Opowiadanie
Pan na Trzecim Klinie, z którego jestem niezwykle dumna, pewnie dlatego, że nieczęsto kończę teksty tego typu. Trochę recenzji, kilka utarczek na forum, trochę wpisów na blogu.
Co mnie kręci
Fantastyka. O tym już było. Lubię współpracować z ludźmi, którzy wiedzą czego chcą i umieją to wyrazić. Czasy, gdy byłam Szefem Działu Książek na Polterze (rety! To dwa lata!) były nie tylko rozwijające, ale też bardzo fajne. Niestety, rezygnacja obyła się bez jakiegoś ciekawego flejmu, focha, czy "zabieram moje teksty i idę na inny serwis". Zadecydowało życie i mały obcy, który z czasem może ewoluować w nowe pokolenie geeków. A takich potrzebujemy :P
Po godzinach
Jeśli wszystkie bzdury o reinkarnacji i kole istnień okażą się prawdą, w przyszłym życiu będę szabrowniczką przemierzającą radioaktywne ruiny dzisiejszych miast i walczyć z nekrosmokami o ich skarby.
Mimo iż pracuję w wydawnictwie skupiającym się na ochronie środowiska, zużywam mnóstwo plastiku, psuję wzrok przed kompem, segreguję tylko butelki po piwie i zostawiam włączone światło dla kota.
Mój kot bardzo mnie kocha. Będzie zębatym stworem postapokaliptycznych pustkowi, kroczącym u mego boku. Mam też wytypowanego plugawego rytualistę...
Za ochronę płacę...
... to się tylko tak ładnie nazywa: Agencja...

Aktywność
Komentarzy: 990;
Postów na forum: 1375;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
11776;
Najnowsze teksty: »
Szkarłatny Anioł. Księga żądz - Natasha Beaulieu »
Wywiad z Mają Lidią Kossakowską. Część III »
Wywiad z Mają Lidią Kossakowską. Część II »
Wywiad z Mają Lidią Kossakowską. Część I »
Przed świtem - Stephenie Meyer»
Zobacz wszystkie teksty (107)
Artykuł z największą liczbą komentarzy:
»
Breaking Dawn (55)
Zilustrowane teksty: »
Miejska paranoja »
Nocne rozmowy o... antologiach
Najnowsze noty (z 885 wszystkich):
»
Kapłanka w bieli »
Ruiny Gorlanu »
Głód dotykuNajnowsze wieści (z 1066 wszystkich):
»
Opowiadanie Krzysztofa T. Dąbrowskiego w niemieckiej e-antologii fantastycznej »
Tam i z powrotem z Mariuszem Kaszyńskim »
Kapłanka w bieli - fragment »
Tam i z powrotem z Łukaszem Orbitowskim »
Lem w TVP Kultura
Lubimy robić zdjęcia. Oczywiście większość fotek z imprez to piwo, ci sami ludzie, piwo... Ale za x lat to bedzie jedyny dowód na to, że byliśmy piękni i młodzi.
Oczywiście najlepiej wychodzą te pozowane.
Kot świetnie wygląda nawet na niepozowanych ;P
Zobacz całą galerięBlog
A teraz będzie notka, w której się kajam
19-02-2010 21:31
Komentarze: 15W działach:
samo życie

Tydzień temu Mój Mężczyzna (i mój MG!) pojechał do Wrocławia na sesję. Ja, z wielu złożonych względów takich jak ponoszenie konsekwencji podejmowanych wcześniej działań prokreacyjnych oraz wskazań lekarza, że mam tyłka z domu nie ruszać, zostałam w Poznaniu.
W sobotę siedziałam w necie i dopiero widząc smutne wątki pt. są Walentynki a ja siedzę w domu sama... pomyślałam, że nie jestem osamotniona, tylko, że ja nie rozpaczam z powodu walentynek (których pewnie bym nawet nie zauważyła, gdyby nie to, że szukałam powodu, dla którego kupiłam w prezencie dla MM Bohatera o tysiącu twarzy). Moje myśl...
Czytaj dalej
Sami swoi
27-01-2010 21:06
Komentarze: 47W działach:
samo życie

Gdy byłam mała w czasie przygotowań przedwigilijnych babcia wysyłała wszystkich mężczyzn do lasu po choinkę lub kazała zrobić świniobicie. Tak naprawdę mogli cały dzień spędzić pod szopą rąbiąc drewno i pociągając gorzałkę. Chodziło o to, by nie plątali się pod nogami przy bardzo kobiecych zajęciach takich jak sprzątanie, gotowanie i pieczenie ciast (swoja drogą, nigdy nie jadłam tak obrzydliwego sernika jak ten pieczony przez moją babcię).
Mój Mężczyzna opowiadał mi o swoim pradziadku, który po obiedzie szedł do salonu i czytał gazetę lub powtarzał angielskie słówka. Prababcia siedziała w ku...
Czytaj dalej
Lektury dla dziewczynek
02-01-2010 21:09
Komentarze: 36W działach:
samo życie,
znów o książkach

Prawie rok temu. Lekarz: Będzie córeczka! Ja: Rety, nie ma fajnych książek, z których bohaterkami dziewczynki mogłyby się identyfikować. Mój Mężczyzna: Rety, nie ma fajnych komiksów dla dziewczynek! Czasami myślę, że dziewczynkom trzeba uświadomić, że jeśli nie mogą czegoś zrobić, powinny brać przykład z psów. Czyli, jakby powiedzieć, zachowywać się jak suki :) Wiecie, gdy nasz kot był mały uświadomiliśmy mu, że my mamy swoje żarcie, on ma swoje. Do tej pory z wyjątkiem oliwek nie wchodzimy sobie w drogę i nie wyżeramy jedzenia z misek. Całkiem inaczej zachowują się psy. 9...
Czytaj dalej
Porozmawiajmy o Trupiej Główce
30-12-2009 11:32
Komentarze: 1W działach:
znów o książkach
Cykl o Anicie Blake nigdy nie aspirował do literatury super poważnej i ambitnej. Spokojnie żerował na elementach umiejących się podobać i sprzedać. Wampiry Anne Rice były fajne, tak fajne, że aż niefajny był "żal" głównego bohatera Wywiadu, że jest tym, kim jest. A po filmie tysiące wyciągały szyje, by tylko ktoś zechciał ugryźć. Chowanie się w mroku, by nikt nie odkrył tajemnicy było wbrew wszelkim lansiarskim zasadom.
Lauriell K. Hamilton stworzyła świat, w którym wampiry wyszły na światło dzienne. Nie ona jedna. Światów, w których wampiry, wilkołaki i inne takie robią wielki coming out te...
Czytaj dalej
Cukierki z drugiej ręki
06-12-2009 15:58
Komentarze: 3W działach:
Straszne historie
Wydaje mi się, że za pierwszym razem byłam niewiele większa od mojej córeczki (przynajmniej tak mi się wydaje), Mikołaj, do którego zaprowadziła mnie mama miał długą, szarą brodę, wielki brzuch pod tradycyjnym, biskupim strojem i mówił zasapanym głosem naszego proboszcza. Tego samego, który w czasie mszy prowadzonej przez młodego następcę przysypiał w konfesjonale. Zawsze w kieszeniach chował cukierki, a gdy ktoś inny je miał, bez żenady domagał się poczęstowania. Dzieciaki instynktownie wyczuwały w nim łasucha i jeśli nie było się zbyt drażliwym na punkcie nadgryzionych lizaków czy oklejonych...
Czytaj dalej
Ciepło, a nie jak w Warszawie...
15-11-2009 21:05
Komentarze: 7W działach:
samo życie

Padło hasło: idziemy na Marsz Równości. I poszliśmy całą ekipą: bawiący u nas (głównie wnuczkę) rodzice MF, siostra, ja też się oderwałam od mlekopijcy. No nie, nie wszyscy, Mój Facet został z Małą i miską kaszki, chociaż podejrzewam udział CS-sa.
Słońce, ciepełko, mnóstwo policji. Największą atrakcją wg mnie (wizualną) były te hordy policjantów. No słuchajcie, widziałam wypisz-wymaluj szturmowca technoklanyckiego z miotaczem toksyn!
Jeśli kogoś biorą klimaty przebierania za policjantów, to zgraja w 90% szczupłych, wysportowanych mężczyzn (kilka kobiet też było) odzianych wręcz fetyszystyczn...
Czytaj dalej
Wigilia Wszystkich Zmarłych
01-11-2009 22:53
Komentarze: 16W działach:
Straszne historie
Czasami, gdy coś opowiadam, lub opisuję jakieś zdarzenie na blogu, niektórzy się śmieją i pytają: co z tego zdarzyło się naprawdę? Nie umiem odpowiadać na takie pytanie, bo w przypadku każdej odpowiedzi historia traci sens. Moje dzieciństwo nie było najdziwniejsze, ani najciekawsze. Tak samo jak Wy zdzierałam sobie łokcie spadając z roweru, wymigiwałam się od nudnych zajęć, płakałam nad rozmaitymi dziecięcymi nieszczęściami. Jedyne, co mnie wyróżniało, to chyba tylko droga, którą musiałam pokonywać codziennie idąc do szkoły, kościoła czy sklepu. Choć, oczywiście, są dzieciaki, które do szkoły ...
Czytaj dalej
Porozmawiajmy o... Pokoju Naomi
29-10-2009 16:33
Komentarze: 1W działach:
znów o książkach,
horror

Pokój Naomi - Jonathan Aycliffe Najpierw stwierdziłam że tak fajna książka powinna mieć recenzję. Ale zaraz potem dodałam: ale ja jej nie napiszę. Stąd też notka blogowa, a nie recka. Ostatnio mój czas strasznie się skurczył i nie chce mi się go dodatkowo tracić na "pierdoły wymagane", takie jak jakość czcionki czy ilość błędów interpunkcyjnych. Tu mogę napisać o tym, co zwróciło moją uwagę a olać rzeczy przeciętne lub nieistotne. Poza tym mogę spoilerować. Tak, właśnie. Spoilery są bardzo prawdopodobne, bo zamiast zachęcać wolę napisać o książce ta...
Czytaj dalej
A.P.#3 Ślub Unitów
25-09-2009 15:35
Komentarze: 27W działach:
samo życie

Świadectwo Międzyklanowej Wymiany Krwi Justycjariusz Olaf Bez Tarczy zaświadcza niniejszym, ze w dniu dwunastym dziewiątego miesiąca tegoż samego roku spotkali się żerca Furiath z klanu Lodołamaczy oraz technomantka Senmara z klanu Czarnych Łańcuchów. Tych dwoje uczestniczyło w uroczystości połączenia i spełnili wszystkie wymagania. Na mocy nadanej mi przez Unię Omamu nadaję Wam prawa wymiany swoich dóbr i tajemnic. Od teraz każdy przyjaciel Furiatha stanie się przyjacielem Senmary, a każdy wróg Senmary ...
Czytaj dalej
Actual Play # 2 Interludium
08-09-2009 12:10
Komentarze: 7W działach:
samo życie,
z przymrużeniem oka

Actual play # 1 Kampania z powodzeniem sie rozwija a na scenę wkraczają nowi gracze. Wiąże się to głównie z wzrostem zabawek w naszym domu i spadkiem ilości snu i różnorodności pożywienia. Osobiście mam teorię o kształtowaniu się cech sekciarskich. BN nr 1 Bardzo bezproblemowo podeszliśny do wszelkich spraw organizacyjnych. Dzięki fartowemu rzutowi Moja Przyszła Teściowa okazała sie być osobą która z dużą znajomościa rzeczy zajęła się organizowaniem imprezy i sama wychodziła z inicjatywą, dzwoniła, załatwiała, jeździła po podejrzanych miejscach i zaw...
Czytaj dalej