» Blog » Ostatnia taka sekta
15-05-2007 22:49

Ostatnia taka sekta

W działach: Horror, niszowe recki | Odsłony: 1

Sprawdzaliście kiedyś, czy dostaniecie odpowiedź na waszą wiadomość szybciej, jeśli będzie dołączone do niej zdjęcie z gołą panienką? Może niektórzy tylko takie wiadomości odbierają. Im większe cycki tym lepszy news.

 

Dziś widziałam całkiem fajny film. Oczywiście należy tu wyjaśnić niektóre rzeczy: to był horror, miał założenie, które mnie interesuje (wampiryzm jako odzwierciedlenie pewnych problemów społecznych), większość totalnie nielogicznych rzeczy da się zasłonić konwencją.

Nosił on tytuł Ostatnia sekta i oprócz ściągania publiczności (nie dała się nabrać) za pomocą nazwiska Davida Carradine (tak samo stary jak w Kill Billu, w życiu nie poszłabym z nim do łóżka) niewiele wnosił do kinematografii.

 

Dlaczego zatem napisałam, że był całkiem fajny?

Chciałabym go obejrzeć, gdy miałam 14 lat. Może nawet mniej.

 

Na pewnym etapie rozwoju nastolatki szukają grup, w których mogą się odnaleźć i z którymi mogą się identyfikować. To czas, gdy przyjaciele znaczą więcej niż rodzice, szkoła i różne takie. Najwcześniejszy etap przejawia się także pewną niechęcią do płci przeciwnej a przynajmniej braku pewności siebie w jej obecności. Nie wiem jak chłopacy, ale dziewczyny słuchają muzyki, gadają o seksie, facetach i czasami się całują. Chłopacy zamiast ostatniego preferują sport i porno w tv.

Romantyczne pocałunki kobiet w stylu filmów playboyowskich odpowiadają temu zapotrzebowaniu. Co prawda jest to totalny soft, ale będąc czternastolatką nie miałam dostępu do takich filmów.

 

Wracając do Ostatniej sekty; jedynym pozytywnie kojarzącym się bohaterem był dla mnie chuderlawy zabójca wampirzyc podobny do jednego z członków zespołu Rammstein. Cieszyło mnie również to, że zabójców wampirów było więcej niż jeden. Wydaje mi się to jak najbardziej logiczne – żeby odnieść zwycięstwo nad istotami wiecznymi nie wystarczy samozaparcie i okrzyk na ustach. Wampirzyce (to nie było o wampirach płci męskiej), były piękne i w stylu panienek z Playboya ubranych nader powściągliwie. Nic więcej powiedzieć się nie da. Oniryczne wstawki nie wkroczyły nawet na drogę snu i groteski, tak pasujących do horroru.

Jedynie podchodząc do opowieści jako smutnej historii miłości można powiedzieć, że coś w sobie ma. Niestety, zabrakło tu czegoś takiego jak ciągłość fabuły. Była co prawda mowa o jakiś zadawnionych sprawach między wampirzycami a łowcami, ale niestety, ktoś postawił na współczesność i internet i wygrał sprzeczkę o ilość scen.

O ile w Blade postawiono na nowoczesność, techno i medycynę zachowując stylistykę dnia dzisiejszego, w Ostatniej sekcie zachowano wampiry klasyczne próbując umieścić je w naszych czasach. Rozumiem zasadę – stary wampir zyskuje wiarygodność występując w klasycznej oprawie w otoczeniu artefaktów (już chyba gdzieś o tym pisałam?) – ale umieszczenie go bez wazeliny w świecie współczesnym jest zgrzytem, który tutaj nie wnosi nic wartościowego.

Pozostaje idea. Styk światów – realnego i metaforycznego.

Być może przyszłością horroru i jego jedyną jakością jest alegoria. Może jak obejrzę jeszcze kilka tysięcy takich filmów będę mogła osądzić, czy oglądałam je nadaremno.

 

Na razie – wracając do cycków – stwierdzam, że to sposób na ściągnięcie dodatkowych amatorów kina. Tylko czy skuteczny? Wszak w necie znajdą oni mnóstwo takich obrazów a ewentualnego przesłania na pewno nie będą potrzebować. Sorry, niektórzy są jak jeden z bohaterów filmu (jedna z trafniej ukazanych postaci), otwiera tylko e-maile z gołymi cyckami, więc ewentualne alegoryczne przesłania nie są dla nich.

Pozostają zatem nastolatki, które bezkrytycznie przyjmą niespójną fabułę łącząc ją z romantyczną historią i ewentualną alegorią wiecznej, choć czasem interesownej, miłości.

1
Notka polecana przez: lemon
Poleć innym tę notkę

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

teaver
    Świetny pomysł!
Ocena:
0
Od dziś wysyłam do znajomych wiadomości z odpowiednim załącznikiem - odpisz, czekam...
LOL :D :D :D
16-05-2007 12:42
Siman
   
Ocena:
0
Po przeczytaniu notki i spojrzeniu na działy w jakich się znajduje rozczytałem "niszowe recki" jako "niszowe cycki". ;)
17-05-2007 20:22

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.