» Blog » Skąd mam wiedzieć, że mój kot jest obecny?
21-08-2008 11:50

Skąd mam wiedzieć, że mój kot jest obecny?

W działach: znów o kocie, samo życie | Odsłony: 5

Skąd mam wiedzieć, że mój kot jest obecny?

Wróciłam ze straszliwego kursu na prawko (3 godz. płaszczenia tyłka słuchając monotonnego ględzenia prowadzącego), stęskniona całuję Mojego Mężczyznę i rzucam sie na kanapę obok śpiącego kota.

 

Ja: Paszpalu, co robiłeś przez cały wieczór? (co robił MM wiem, grał w Stalkera)

 

Kot: Ziew.

 

MM (tonem wyjaśnienia): Spał, potem przyszedł się przymilić i znów poszedł spać.

 

Ja: Czyli w zasadzie to, co każdego dnia :)

 

 

Kiedy przeczytałam, że zwierzątko internauty to najczęściej pies, troszkę sie zdziwiłam, ale potem przyszła refleksja. Pomyślcie, psy to zwierzęta bardzo społeczne: trzeba je wyprowadzać na spacer, domagają się żarcia, mycia, zabawy. Albo gryzą buty, albo ślinią dywanik. Pies nie śpi, chyba, że padnie na pysk ze zmęczenia, gdy przychodzą goście nie znika w głębi szafy na 12 godzin. Jest zawsze obecny.

 

Takiej pewności nie ma nigdy właściciel kota. Co prawda, w celu zachęty ogłoszenia typu "oddam kotka" mają jakieś dziwaczne opisy np. towarzyski, chodzi przy nodze, bawi się przez cały dzień...

 

Ale mi raczej przychodzi do głowy taka sytuacja: rzeczony badany siedzi sobie przed kompem, o! ankieta do wypełnienia! Hm... jakie zwierzątko masz w domu?

Rozgląda się, identyfikuje miskę z żarciem, kłębek futerka.

Jeśli bez zastanowienia wpisze: kot, sztuk jeden, wszystko ok.

 

Gorzej, jeśli zacznie się zastanawiać: czy to, że widzę kłębek futra na kanapie jest juz dowodem na istnienie kota? Przecież prawie na 100 % jestem pewien, że on przeniósł sie do innego świata (dlatego koty są złe, gdy się je budzi).

Zatem go tu nie ma. Nie mogę napisać, ze mam kota, bo po pierwsze go tu nie ma, po drugie... hhmmm, samopoczucie chyba każdej osoby moze ulec pogorszeniu, gdy owa osoba ma świadomość, że mówiąc "mam kota", mówi o kocie, którego nie ma :)

 

Kot, który śpi 24 godziny na dobę (a nawet wiecej) musi być bardzo zajęty (i bezsenny) w tym innym świecie.

 

Jakiś czas temu jeden z redaktorów zapytał mnie, czy to normalne, jeśli rozmawia ze swoim kotem. Tak, jeśli ten kot istnieje - odpowiedziałam mu.

A biorąc pod uwagę śpiącego kota, ta sprawa może być dyskusyjna :P

 

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Omlet
   
Ocena:
0
trochę lovecraftowski pogląd :D
i nie zgodzę się że psy są aktywne, mój śpi 3/4 doby, biega we śnie, szczeka, pije i je :D
21-08-2008 12:00
Qball
   
Ocena:
0
Pogląd jak z "Popiołu i kurzu" Grzędowicza - koty spędzają większośc czasu w świecie pomiędzy. Wtedy kiedy w naszym świecie śpią.
21-08-2008 12:17
senmara
   
Ocena:
0
Swego czasu była książka, bodajże Nienackiego (Mój Mężczyzna będzie to wiedział), gdzie główny bohater zasypiając w naszym swiecie przenosił się do tego drugiego.
Jak widać, jest to udowodnione :P
21-08-2008 12:31
neishin
    hm
Ocena:
0
Ja widzę to trochę inaczej - nie można mieć kota, bo kot do ciebie nie należy. Należy do siebie, a właściwie to ty należysz do niego (łącznie ze wszelkimi domowym sprzętami, samym mieszkaniem i blokiem czy kamienicą, o ulicy nie spominająć).
21-08-2008 12:38
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+2
neishin - koty w ogóle postrzegają wszystko, co tylko są w stanie postrzegać, jako:

a) służbę
b) konkurencję
c) partnerów
d) jedzenie
e) miejsce do spania
f) kuwetę
21-08-2008 12:58
Siman
   
Ocena:
0
Muszę podobnie jak Omlet zdementować tę błędną plotkę, jakoby psy były bardzo aktywne. To znaczy, w zasadzie mój pies jest wręcz nadaktywny, ale tylko wtedy kiedy nie śpie. A śpi przeciętnie ze 20 godzin na dobę. :P

Generalnie od ludzi posiadających oba gatunki w domu słyszałęm, że w brew pozorom czas na sen i koty i psy poświęcają podobny, tyle że psy ze znacznie większym zaangażowaniem dają o sobie znać, że już się obudziły.
21-08-2008 13:46
teaver
   
Ocena:
0
Psy moich rodziców mieszkają na dworze i może dlatego zawsze się domagają pieszczot i to najlepiej wszystkie na raz, przy czym gryzą się między sobą o to, kto ma być pierwszy. Ale to owczarki niemieckie, a to całkiem sfiksowana rasa.

Psy u drugiej babci są jak dzień i noc - Rika przez większość czasu śpi, je i smęci się po domu, czasami przypominając o swoim spacerze a na dzwonek do drzwi reaguje dość agresywnie.

Cest z kolei jest nie do ujarzmienia, bo człowiek znaczy "zabawa" i kiedy tylko ktoś wchodzi do domu to cieszy się jak szalony, bez względu na to czy to jest listonosz, któreś z nas czy może jakiś włamywacz. Najważniejsze, że chce rzucić piłeczkę. Poza tym, ten suczy syn powinien być wypieszczony jak mało który, bo co chwilę przywożą mu jakąś inną psicę do krycia, ale jeżeli chodzi o głaskanie i pieszczoty, to on i tak nie zna granic...
21-08-2008 14:35
SolFar
    Większość...
Ocena:
0
psów po prostu spi systemem japońskim: po kilkanaście minut kiedy uzna, że nie musi "pracować" i na dodatek skubańce do pewnego wieku mają bardzo lekki sen, wiec cięzko je przyłapać z miną "o co chooodzi?" :)

A co do rozmawiania z kotem. To chyba rozmawianie z każdym zwierzakiem jest normalne? Ja często przestrzegam zauważone na balkonie pająki, że nie zaczną lepiej wyłapywć owadów to spotka je marny los z mojej ręki ;)
21-08-2008 14:40
Furiath
    Jaki właściciel, taki zwierzak ;)
Ocena:
0
A książkę, gdzie bohater zasypiając, budził innego w innym świecie napisał Edmund Niziurski. Bodajże to była Gwiazda Barnarda.
21-08-2008 15:07
Omlet
    Re: Jaki właściciel, taki zwierzak ;)
Ocena:
0
Coś w tym jest, szczególnie że mój pies, podobnie jak ja, myśli żołądkiem :D
21-08-2008 15:24
Kot
    @Furiath
Ocena:
0
A owszem, była. Nota bene jedna z moich ulubionych. Wychowałem się na takich...

W kwestii Kota Nieobecnego, to jest to jeden z powodów, dla których doświadczenie Shroedingera by się nie udało.
21-08-2008 15:27
Vini
   
Ocena:
0
Ja mam kota, a właściwie KOTA. Bo jest po prostu wielkim dachowcem ;)
[Flame]
Koty > Psy!
[/Flame]
;)
21-08-2008 16:37
~Vision_of_the_Trumpets

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że tematyka iście Schrodingerowa. ;-)
21-08-2008 16:50
Faviela
   
Ocena:
0
Sen, snem jestem ciekawa co mój wyrabia jak znika z domu na całe noce i dnie :>
21-08-2008 17:53
Erykz
   
Ocena:
0
Ja: Paszpalu, co robiłeś przez cały wieczór?

Nie wiem dlaczego ale to zdanie tak mnie rozśmieszyło, i nie ma w tym żadnej złośliwości, że się tarzałem po podłodze z 15 minut.

Aszurbapaszpal - Przepiękne imię, powiedz kto i w jaki sposób na nie wpadł?

BTW. Nie, to nie z imienia się śmiałem. Raczej z tego bezpośredniego zwrotu.

Co do samej notki. To było oczywiste, że koty podróżują pomiędzy światami. Proste.

Pozdrawiam.


21-08-2008 19:31
Furiath
   
Ocena:
+1
Imie Aszurbapaszpal to nieco zmodyfikowane imię Aszurbanipala, jednego z wielkich asyrysjkich władców. W kręgu zainteresowania wchodził jeszcze Szamsziadad i Tukultininurta :) Dostojny kot łowca demonów, powinien mieć dostojne imię groźnego władcy a Iwan Groźny w dobie dzisiejszej kultury popularnej brzmi pretensjonalnie :P
21-08-2008 20:47
~bob_thorp

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Mój Wagner (ma niebieskie oczy i dużo miauczy wiec skojarzenia jest jak najbardziej poprawne) jest w takim razie mutantem. Biega przy nodze, domaga sie uwagi i zabawy w ganianego, jest naprawdę strasznym męczydupą.
Jeśli jest w okolicy człowiek to musi, MUSI sie z nim bawić i go głaskać.
Bardzo lubię kiedy śpi bo wtedy mam spokój.
Być może to kwestia genów - jest mieszanką rexów.
22-08-2008 11:38
Aki
   
Ocena:
0
[Flame]
Koty > Psy!
[/Flame]


Wyższość kotów nad psami mogę zaobserwować w domu podczas polowań Enlila na psa, gdy ten wyżera mu jedzenie z miski :)

A obecność kota mogę poczuć rano gdy się domaga śniadania i mnie budzi.
22-08-2008 12:05
senmara
   
Ocena:
0
Pies ze zdjęcia przyjechał do nas z wizytą. Od razu i bez żadnego kręcenia nosem wyjadł całą kocią karmę, która sie zsychała w miseczce od rana, bo Paszpal ooczywiscie nie tknie tego, co zaczęło się zsychać.
Powiem jedno, chciałabym, zeby nasz kot wykazywał choć połowę tej chęci do jedzenia.
22-08-2008 13:09
Qball
   
Ocena:
0
Paszpalowi na zdjęciu źle z oczu patrzy :)
22-08-2008 15:56

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.