Blog - znów o książkach

Wyświetlono rezultaty 11-20 z 23.

Nic dwa razy się nie zdarza

11-03-2009 22:27
8
Komentarze: 2
W działach: znów o książkach
Chociaż jest to sprawa wybitnie indywidualna mam duże opory wobec tekstów wtórnych, wzorowanych na dawnych mistrzach, stylach itp. Sorry, nie będzie drugiego Lovecrafta, następnego Levisa czy Shelley. Co prawda Lumley to marka sama w sobie, ale założę się, że wiele osób po niego sięga, bo jest "lovecraftowski", to może jest dobrym chwytem marketingowym, ale też totalnie szufladkuje. Dużo łatwiej jest funkcjonować w gronie motywów książek autorów współczesnych. Mniej gryzą porównania do Kinga czy Milosa Urbana, choć ten drugi jest tak specyficzny, że nie wiem, czy ktokolwiek go naśladuje bez n...

Dalsze losy kochanków

03-03-2009 15:26
2
Komentarze: 4
W działach: znów o książkach
Wczoraj dostałam książki z pewnego serwisu za moje pracowicie zbierane punkciory, między innymi Ssij, mała, ssij, której to książki pewnie bym sobie nie kupiła. Jakiś czas temu jeden z redaktorów poltera powiedzieł, że nigdy nie wydaje tych punktów, bo nie ma na co. Ja wydaję sporo kasy na ksiazki (wiecie po ile chodzi Czarny dom na allegro??? Prawie stówa. Dworzec Perdido? Swego czasu doszedł do 160 zł. Dobrze, że planowane jest wznowienie, to te szalejące kwoty nieco oklapną)  Za punkty dobieram sobie nowości a czasem, gdy moge zaszaleć  wybieram sobie ksiązki spoza mojego rankingu...

Grr grrr i grr, czyli narzekanie od razu na wszystko

20-10-2008 12:15
2
Komentarze: 3
W działach: znów o książkach, samo życie, horror
Grr grrr i grr, czyli narzekanie od razu na wszystko
[Będą spojlery "Obcego", nie mówcie, ze nie ostrzegałam]  W czwartek padł mój lap. Jako, że drugi komp jest opanowany przez demony pracujące nad składem Klanarchii i jak tylko się zbliżę w celu zaanektowania jestem przeganiana, moje uzależnienie netowe zostaje poddane ostrej próbie.  Z okazji skorzystały książki i w ten weekend wróciłam do zdrowego poziomu czytania 0,71 książki/dzień.  Straciłam całą pocztę? Bywa.  Wszystkie teksy? Napiszę nowe!  Jestem odseparowana od Poltera? W naszym dziale są super redaktorzy, którzy świetnie sobie dadzą radę z wrzucaniem nowych te...

Doom i uprzedzenie oraz co do tego mają wampiry (i geje)

11-08-2008 14:20
4
Komentarze: 5
W działach: o filmach, znów o książkach, z perspektywy kanapy
Doom i uprzedzenie oraz co do tego mają wampiry (i geje)
Dumy i uprzedzenia fanką byłam od obejrzenia serialu produkcji BBC, który leciał swego czasu w polskiej telewizji. Tylko dlatego zaczęłam czytać ksiażki Jane Austen, które chociaż mają sporo uroku, jest to urok specyficzny i trzeba się nauczyć go doceniać. Od niedawna serial można ogladać tvn style a na allegro jest kilku sprzedawców oferujących go całkowicie legalnie.  Duma i uprzedzenie jest fajnym, klimatycznym miniserialem. Odnajduję w nim złożoność układów społecznych i ciągoty autorki do kreowania ról kobiecych typu "miła intelektualistka"...

Colorado Kid - żegnaj na zawsze...?

02-06-2008 08:22
0
Komentarze: 7
W działach: znów o książkach
Jak donosi serwis stephenking.pl dzisiaj książka Stephena Kinga Colorado Kid zostaje wycofana ze sprzedaży na zawsze. Ja swój egzemplarz mam, ksiażka podobała mi się i jak sądzę może przypaść do gustu osobom lubiącym niehorrorową twórczość Kinga oraz zjadaczom opowieści detektywistycznych. Jest to dobra opowieść na takie dni jak ostatnie - można usiąść na balkonie, patrzeć na kota rozłożonego w słońcu i czytać niespiesznie opowiedzianą historię trupa znalezionego na plaży. Za niecałe trzy tygodnie wywożą mnie nad morze na wyjazd integracyjny, więc może wezmę książkę ze sobą, by - unikając s...

Poznałam Wyrocznię!

04-05-2008 20:36
0
Komentarze: 0
W działach: znów o książkach, recenzje niefantastyczne
Poznałam Wyrocznię!
Przeczytałam świetną książkę. Świetną, mimo, ze nie była horrorem, ani fantastyką i została kupiona w zasadzie przez przypadek dla kaczego kupra na okładce i nazwiska autorki (kupowanie dla nazwiska to przywilej zastrzeżony dla kilku autorów, ale ten krąg jak widać się powiększa). No i autorka, Margaret Atwood jest Kanadyjką, co mnie usposabia nader przyjaźnie. Gwoli wyjaśnienia: na blogu mogę sobie pisać ze spoilerami, bez informowania o literówkach i tym podobnym. Ostatnio mnie rozwścieczyła jedna uwaga, która padła gdzieś tam w przestrzeni internetu, że jeśli recenzent nie napisze czarno...

O wiośnie, kotach i rozważaniach balkonowych

28-04-2008 13:08
0
Komentarze: 11
W działach: znów o kocie, znów o książkach
O wiośnie, kotach i rozważaniach balkonowych
Ja: Siedzenie na balkonie w wiosenne popołudnia ma pewne plusy. Koleżanka: Tak, cieplutko, radośnie, słoneczko, wkoło rozkwitające pączki bratków i stokrotek, zielone listki.... (odpływa) Ja: W moim przypadku to jest kot buszujący po badylach roślinek, które nie przeżyły zimy pod moją opieką. Siedziałam wczoraj na balkonie z kotem, który był tak odważny, że wdrapując się po mnie filował z góry na napranych na sztywno roboli remontującymi bank, badyle wokół radośnie eee.. sterczały w doniczkach, mroczny bluszcz dokonywał abordażu na balkon sąsiadów i wszystko byłoby tak jak w domu Addamsów,...

Dociekliwy czytelnik

22-04-2008 11:08
0
Komentarze: 13
W działach: samo życie, znów o książkach
Nie znam z autopsji, bo aż tak dużo nie piszę, ale udało mi się nie raz widzieć efekty. Czytelnicy są straszni. Znajdą każdy błąd, nieścisłość i pierdołę. W moim przypadku, gdy powieść porwie mnie i zauroczy, nie zwracam uwagi na drobiazgi a czasem sama "dopowiadam" rzeczy, które kleją fabułę. Oczywiście, mam świadomość istnienia luk, ale wolę się cieszyć książką niż liczyc wpadki. Jednak, kiedy książka jest niezbyt porywająca a umysł będąc zajęty tylko w części przez śledzenie akcji, sam wyszukuje sobie rozrywki - np. liczenie wpadek. Oczywiście, czasem nawet w porywającej książce bije po oc...

Sposoby na książki -oprócz rozmnażania :)

17-12-2007 10:25
0
Komentarze: 8
W działach: samo życie, znów o książkach
Wszystko drożeje a czytać trzeba. Polak nie analfabeta, czytać musi. I inne mądrości ludowe. Książki nie są drogie - cena pizzy czy kilku piw w knajpie. Jedna ksiażka. Problem mają osoby, które czytają więcej książek niż jedzą pizz. Kwestię, że piwosze powinni mieć zniżkę pozostawiam nierozwiązaną. Gdy wchodzę do empiku z zamiarem kupna prezentu dla kogoś, organia mnie dziwne wrażenie straty. Nie znam nikogo innego, komu książki są tak bardzo potrzebne jak mi, zatem wolę jakąś kupić sobie, ewentualnie Mojemu Mężczyźnie, bo i tak trafi na wspólną półkę. Inne osoby dostają ode mnie produkty n...

Ich trzech

04-09-2007 15:56
0
Komentarze: 1
W działach: znów o książkach
Ich trzech
Czytając trzy ksiazki różnych autorów na przemian (w pracy Milos Urban, na kanapie z kotem Ruiny Smitha, w łóżku - Miasto pod skałą) mam okazję zaobserwować duze różnice w stylu pisania, rodzajach słownictwa, tematyki i innych takich. Serio, czytając ksiazki po kolei tak tego nie widać. Ruiny są ksiażką filmową. Pozornie wcale nie ma akcji, tempa, na początku wręcz brakuje dialogów. Treść jest ascetyczna - prosta historia (jak scenariusz), proste założenia, nawet wzorem zakreconych powieści, zdarzaja się wybiegniecia w przyszłość. Pewnie zdarzało się Wam czytać horrory o nadnaturalnych stwora...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.